Algorytm Google'a automatycznie rozpoznaje zawartość filmów

Sztuczna inteligencja pokonuje kolejne ograniczenie, tym razem rozpoznając treści w materiałach wideo. Działanie nowego API zaprezentowano właśnie na konferencji Google Could Next. Jaką skuteczność uzyskał algorytm?

  1. W jaki sposób zademonstrowano działanie nowej funkcji?
  2. Kto może z niej skorzystać?
  3. W jakiej wersji znajduje się nowy algorytm?
  4. Jakie oznacza zmiany w korzystaniu z zasobów w sieci?

Usługi w chmurze jako priorytet

Najnowszymi osiągnięciami gigant pochwalił się na konferencji Google Cloud Next 2017, odbywającej się w San Francisco. Wydarzenie było w całości poświęcone dokonaniom w zakresie rozwoju usług w chmurze, które wskazano jako kluczowe w strategii firmy. Głos zabrali m.in. starsza wiceprezes Google Cloud, Diane Greene, dyrektor generalny, Sundar Pichai oraz prezes Alphabet, Eric Schmidt.

Najciekawszą częścią wydarzenia okazała się prezentacja działania nowej funkcji Google Cloud Platform o nazwie Cloud Video Intelligence (CVI). Algorytm stworzył dział odpowiedzialny za sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, a jego wdrożenie ma zrewolucjonizować sposób, w jaki analizowane i kategoryzowane są treści wideo w chmurze.

Duża skuteczność już w wersji beta

Działanie mechanizmu zaprezentowano na dwóch przykładach. W pierwszym uruchomiono reklamę, na której CVI bez trudu rozpoznał m.in. jamnika, a następnie poprawnie skategoryzował całość jako reklamę. W drugiej próbie uruchomiono wyszukiwanie plaży jako słowa kluczowego. Algorytm wskazał nie tylko materiały, gdzie była ona widoczna, lecz także odpowiednie sygnatury czasu.

Zasadniczym warunkiem uruchomienia wyszukiwania jest obecność wideo na serwerze Google Cloud. Podobnie jak w przypadku innych zastosowań uczenia maszynowego, tutaj również skuteczność CVI wzrasta z czasem, a konkretnie z liczbą dostarczonych mechanizmowi materiałów. Szansę skorzystania z możliwości API ograniczono obecnie wyłącznie do developerów.

Nowa jakość wyszukiwania treści

Pokaz możliwości nowego dzieła Google'a jest świetnym wyznacznikiem kierunku, w jakim podąża rozwój sztucznej inteligencji. Tej samej, która dotąd była w stanie analizować wyłącznie nieruchome obrazy, a dziś z zaskakującą skutecznością oddziela dokument od reklamy. Jeśli taki potencjał widzimy w wersji beta, finalny przyniesie nową jakość analizy treści.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Dla użytkowników, a w szczególności internautów, to zapowiedź jeszcze skuteczniejszego uzyskiwania informacji i kategoryzowania materiałów. Słowa kluczowe wykorzystywane dziś przy wyszukiwaniu po tytułach czy tagach posłużą do bezpośredniego odnajdywania treści z ogromną precyzją.

Nie zabraknie oczywiście teorii spiskowych: o NSA budującej kolejne narzędzie skutecznej inwigilacji, Google'u tworzącym Skynet, rządach zyskujących narzędzie cenzury internetu i wielu im podobnych, towarzyszących każdemu etapowi technologicznego postępu w sieci. Niewiele to jednak zmieni – kolejna rewolucja w funkcjonowaniu chmury jest już wyłącznie kwestią czasu.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Google Toolbar stworzy listę twoich ulubionych stron HD DVD – nie umieraj!!! Cieniutkie Walkmany SONY z ekranem OLED Praktica Luxmedia 12-XS – 12 megapikseli w kompakcie Przenośny odtwarzacz DVD i konsola do gier w jednym Konkurs Philips: Wyniki DirectX 12 nadchodzi. Gry będą piękniejsze, ale jeszcze trochę na nie poczekamy Socjalistyczny moloch wreszcie zatroszczył się o latających obywateli. Jak? Być jak superbohater. Portal - “ubieralny” tablet na rękę! Medyczny ekran 3D kontrolowany gestami BD-Px600 "obraził się" na filmy Warnera i Universal Chrome OS - koszt między 300 a 400 USD

Popularne w tym tygodniu:

Japończycy chcą oświetlić niebo sztucznymi meteorami. Przygotowania już prawie skończone