Selfly: zaskakujące połączenie drona do selfie z obudową na smartfona

Dronów do selfie nie brakuje, ale tylko jeden z nich łączy się z obudową smartfona i mieści w kieszeni spodni. Jego twórcy zadbali także o sporą kompatybilność oraz zaskakująco niską cenę. Czym jeszcze się wyróżnia?

  1. Jakie rozmiary ma Selfly?
  2. Z jakimi smartfonami jest kompatybilny?
  3. W jakiej jakości wykonuje zdjęcia i nagrywa wideo?
  4. Na jaki czas lotu wystarcza wbudowana bateria?

Pierwszy produkt amerykańskiej marki

Autorem drona jest bostoński startup Selfly, założony przez Hagay’a Kleina, pilota z 20-letnim doświadczeniem w lotnictwie cywilnym. Pomysł narodził się już w kwietniu 2015 roku, jednak realizacja oryginalnego projektu trwała aż do listopada ubiegłego roku. Dysponowano już wówczas zarówno ukończonym prototypem, jak również odpowiednim zapleczem inwestycyjnym.

Złożony Selfly ma wymiary 131 × 66 × 9 mm, wagę 70 gramów i czarny lub biały kolor. Kojarzyć się może z jedną ze sporych, wzmacnianych obudów na smartfony, chroniących je przez wodą i upadkiem. Urządzenie jest kompatybilne ze wszystkimi smartfonami o ekranach 4–6”, a dla wybranych modeli iPhone’a i Samsunga posiada również obudowy dedykowane.

Wyjmij, rozłóż i włącz

Obsługę drona uproszczono do minimum: wystarczy wyjąć go z tylnej części obudowy, rozłożyć wirniki, uruchomić i wypuścić. Selfly zawiśnie w powietrzu i będzie postępował zgodnie z zapisanymi ustawieniami użytkownika: nagrywał wideo lub fotografował, pozostając w miejscu lub podążając za konkretną osobą, reagując na uśmiech lub oczekując na polecenie z aplikacji w smartfonie.

Dron może wykonać zdjęcia o rozdzielczości 8 MP lub nagrać film o rozdzielczości FullHD (30 fps), a energia z baterii o pojemności 650 mAh ma wystarczyć na 5 minut lotu. Ze smartfonem łączy się poprzez Wifi, a dedykowana aplikacja (iOS lub Android) umożliwia również ręczne sterowanie lotem – z wykorzystaniem żyroskopu bądź wirtualnych joysticków na ekranie.

Kontrowersje wokół jakości obrazu

Kampania na Kickstarterze wystartowała 24 stycznia, a dzięki sporemu nagłośnieniu medialnemu już dziś może odnotować imponujący sukces. Z ustalonego na 125 tys. dol. celu już po niespełna 3 dniach na koncie akcji figuruje kwota 73 tys.dol. Niemała w tym zasługa także atrakcyjnej ceny: Selfly wyceniono na jedyne 79 dol.

Zobacz również: Niełatwe sprawy: monitor Philips 21:9

Nie wszystko przebiega jednak całkowicie po myśli twórców drona, co widać chociażby po komentarzach internautów, tak pod kampanią jak i artykułami opisującymi oryginalny projekt. Dużo zastrzeżeń wzbudza jakość nagrań, jaką ma zapewnić tak tanie i proste urządzenie. Podważana jest także rzetelność oficjalnych materiałów, rzekomo przekłamujących wygląd obrazu z Selfly.

Nic nie wskazuje na rychłe załamanie zainteresowania dronem, a zatem można się spodziewać że cel finansowania zostanie osiągnięty lada dzień. Czy twórcy dotrzymają słowa a jakość wideo nie rozczaruje wspierających? Przekonają się o tym już w lipcu tego roku, gdy otrzymają oryginalny gadżet.

Źródło: materiały prasowe, Selfly

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Z naszych gadżetów znikną dziwne znaczki i napisy. E-Label to dowód na to, że rządzi nami biurokracja! 10 sztuczek pomocnych w czasie korzystania z YouTube IrfanView - dodaj do zdjęcia znak wodny Limitowane Lenovo – są szczegóły Pierwsze głośniki do notebooków od ASUSA Współtwórca "Żółwi Ninja" wystawia swoje studio na aukcję! [wideo] Nie mogę używać iPada, jestem koniem [wideo] Nowe Toughbook'i – tylko dla twardzieli Birdly - realistyczny symulator drapieżnego ptaka. Po to powstał Oculus Rift! Ile jabłek na sekundę produkuje Chińczyk? Uwaga - zło czai się wszędzie! Darth Vader jest wszechobecny! Wyrzutnia tostów i inne gadżety śniadaniowe

Popularne w tym tygodniu:

To pierwszy park na świecie. W polskim aquaparku będzie można zapłacić tęczówką Japońskie roboty "walczą" z niedźwiedziami. Wyglądają inaczej niż to sobie wyobrażacie