Płonące baterie w przyszłości ugasi wbudowany czynnik gaśniczy

Ryzyko zapłonu baterii w urządzeniu mobilnym to wspólny problem wszystkich producentów. Rozwiązaniem może być najnowsze odkrycie amerykańskich naukowców. Jak działa stworzona przez nich wbudowana gaśnica?

  1. Jaki czynnik gaśniczy zastosowano w baterii?
  2. W jakiej części baterii go umieszczono?
  3. W jakiej temperaturze jest on aktywowany?
  4. Jak szybko gasi pożar ogniwa?

Niebezpieczne ogniwa

Akumulatory litowo-jonowe są dziś obecne w szerokim zakresie urządzeń: od smartfonów i tabletów aż po samochody elektryczne. Bardzo szybko okazało się, że wchodzące w ich skład łatwopalne ciecze mogą stać się przyczyną groźnego pożaru. Najczęściej odpowiada za niego zwarcie podczas ładowania, choć przyczyną może być także wstrząs w wyniku upadku lub wygięcie obudowy.

Ciekawa odpowiedź na znany problem nadeszła od naukowców z amerykańskiego uniwersytetu Stanforda. Zespół pod przewodnictwem profesora Yi Cui zmodyfikował konstrukcję ogniw w taki sposób, aby w reakcji na wysoką temperaturę uwalniały czynnik gaśniczy. Dotychczasowe próby potwierdziły wysoką skuteczność pomysłowej innowacji.

Nie zawsze uszkodzenie przyjmuje postać nabrzmiałego ogniwa, regularnie dochodzi także do pożarów. Bezpieczne nie są nawet ebooki.

Czynnik chłodzący aktywowany termicznie

Kluczowym składnikiem okazał się fosforan trifenylu – związek chemiczny często używany w elektronice jako antypiren. Początkowo połączono go bezpośrednio z elektrolitem, jednak skutkiem było ograniczenie jego przewodnictwa elektrycznego niemal trzykrotnie. Zdecydowano więc o jego umieszczeniu we włóknach części rozdzielającej elektrody.

Wykorzystując pole elektrostatyczne, fosforan trifenylu umieszczono w powłoce polimerowej, a następnie w podobny sposób zintegrowano w przegrodzie baterii. Gdy jej temperatura przekracza ok. 160 st., następuje stopienie polimerowych osłon i uwolnienie czynnika chłodzącego. Czas potrzebny na ugaszenie płomienia wynosi ok. 0,4 sekundy.

Po lewej: schemat zmodyfikowanego przez naukowców ogniwa. Po prawej: działanie w przypadku uwolnienia czynnika gaśniczego.

Wczesny etap prac badawczych

Odkrycie amerykańskich naukowców czeka teraz dalszy rozwój i obszerna analiza rezultatów. Badany będzie m.in. wpływ nadmiernego ładowania i głębokiego rozładowania na polimerową powłokę czynnika chłodzącego. Na obecnym etapie nowa konstrukcja prezentuje się stabilnie i skutecznie, jednak jej przemysłowe wdrożenie będzie wymagało obszerniejszego opracowania.

Zobacz również: Jak nie dać się podsłuchać

Konsumentom pozostaje liczyć na sukces Amerykanów, gdyż skorzystaliby na nim wszyscy. Problem potencjalnego zapłonu baterii dotyczy ogromnej liczby urządzeń, a konsekwencje wywołanych nimi pożarów bywają naprawdę dotkliwe. Najwyższa pora do rekordów pojemności i czasu ładowania dołączyć pełne bezpieczeństwo użytkownika.

Źródło: stanford.edu

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

iPhone 4G bez AMOLEDa! Tylko zwykły LCD? Smartfonowa gitara (wideo) Promocja na Cyfrę+ w Vobisie Hiszpanie wiedzą, jak się wysyła w nieskończoność Matrix w Brazylii? Więźniowie w roli generatorów prądu Test: Vedia B6 - cudo "made in Poland" Tym telewizorem OLED można się skaleczyć! Star Wars na Blu-ray mogą wyjść nieco wcześniej Subwoofer bez kabli? Enzymy zamiast pralki Szukasz nietypowego zegarka? Postaw na grawitację! IFA 2008: Philips Essence – cienkie 42 cale

Popularne w tym tygodniu:

Do Biedronki powraca wielki hit. Dawno nie było takiej oferty