+T +Winter: ogrzewane wkładki do butów z regulacją temperatury

Ocieplane buty to nie jedyny sposób na mroźną aurę. Ciekawym uzupełnieniem są ogrzewane wkładki, korzystające z własnego zasilania i obsługiwane smartfonem. Innowacja warta swojej ceny czy elektroniczna osobliwość?

  1. W jaki sposób wkładki są zasilane?
  2. Jaką mają maksymalną i minimalną grubość?
  3. Czy docelową temperaturę możemy precyzyjnie ustalić?
  4. Na jaki czas pracy pozwala wbudowane zasilanie?

Europejski projekt i produkcja

Za produkt odpowiada szwajcarska firma PLUS-T SAGL, w której do pracy nad wkładkami wydzielono oddział o nazwie +T. Stworzenie wkładek +Winter zajęło mu trzy lata pracy, a finalny projekt zbiera właśnie fundusze na światowy debiut. Europejski odbył się przed rokiem i pozwolił na stworzenie ograniczonej ilości kilkuset sztuk.

Idea przyświecająca Szwajcarom nie jest nowa, jednak dotychczasowe próby stworzenia podobnego produktu kończyły się urządzeniami o zbyt dużych gabarytach, zewnętrznym zasilaniu bądź zaporowej cenie. Wkładki +Winter mają być inne: zaprojektowane w Szwajcarii i wykonane we Włoszech, cienkie, choć wciąż z własnymi bateriami, a także rozsądnie wycenione.

Niezależność od smartfona i długi czas pracy

Pomiędzy dwiema warstwami wodoodpornych wkładek umieszczono: baterię na wysokości pięty, elektronikę w sekcji środkowej, a także nagrzewany element ulokowany na froncie. Grubość wynosi od 6 mm u tyłu +Winter do zaledwie 2 mm na zakończeniu wkładki. Rozmiary obejmują szeroki zakres od 38 do 46, a waga wynosi niewiele ponad 55 gramów.

Użytkowanie jest proste: po umieszczeniu wkładek w butach łączymy się z nimi smartfonem poprzez bluetooth (zintegrowany 4.0) i wybieramy temperaturę – nagrzewanie uruchomi się i będzie pracować aż do jej osiągnięcia. Smartfon nie jest przy tym warunkiem koniecznym, gdyż dzięki wbudowanemu akcelerometrowi +Winter będą pracować także bez aktywnego połączenia.

Czas pracy wkładek określono na maksymalnie pięć godzin. Ich ładowanie odbywa się indukcyjnie, a więc bezprzewodowo i trwa do trzech godzin. Stan baterii w każdej chwili możemy sprawdzić w dedykowanej aplikacji (Android i iOS).

Zobacz również: John Deere - kosiarka samojezdna. Marzenie każdego mężczyzny

Umiarkowany odzew wspierających

Zainicjowana 22 listopada kampania potrwa jeszcze 21 dni, w dniu dzisiejszym dysponując ponad 23 tys. franków szwajcarskich z 70 tys. założonego celu. Aktualne ceny dla wspierających to ok. 93 Euro za parę +Winter z pojedynczą ładowarką lub 111 Euro za parę z dwiema ładowarkami, dzięki którym obie wkładki naładujemy jednocześnie. Dostawy wyznaczono na grudzień przyszłego roku.

Jeśli natomiast oryginalny produkt chcielibyśmy nabyć jeszcze w tym sezonie i niestraszne nam wyższe ceny, wciąż możemy skorzystać z europejskiego sklepu na stronie producenta. Koszt zakupu wynosi 139 Euro za parę z ładowarką oraz 20 Euro za dodatkowe źródło zasilania. I pomyśleć, że przed laty zaczynaliśmy od ogrzewanych kapci, zasilanych z portu USB

Źródło: materiały prasowe, PLUS-T SAGL

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Solarmonkey Adventurer - słoneczna ładowarka, która stawi czoła trudom podróży Czym latamy w Kosmos? Od statku Gagarina po prywatny samolot kosmiczny Zegarek na paznokciu Podkładki pod szklanki dla wojowników ninja Jak dziękować pracownikom (i innym ludziom)? Cyfrowy Polsat wraca do modułów CI Przyszłość telewizji – platformy Smart TV: Sony Bravia Internet Video Najszybszy na świecie dysk Hitachi o grubości 7mm! Samsung też stawia na ION'a Wyleciał z Mozilli, bo nie lubi gejów. Powrócił z produktem, który zabije internetową reklamę Lampa w kształcie owcy Odtwarzacz Lego MP3 dla chłopca i dziewczynki

Popularne w tym tygodniu:

NASA potwierdza. Nowe kombinezony astronautów wspomagane przez SI