Philips 240B7QPJEB i 240B7QPTEB: nowoczesne monitory z matrycą IPS w formacie 16:10

Nowe monitory Philipsa mają sprawdzić się jako monitory robocze. Oferują zwiększoną powierzchnię ekranu, nowoczesną matrycę i technologie dbające o wzrok użytkownika. Jakie parametry wyświetlania mają zapewnić?

  1. Czym różnią się od siebie oba nowe modele?
  2. Jaką rozdzielczość i kąty widzenia oferuje ich matryca?
  3. Czy dysponują wbudowanymi głośnikami?
  4. W jakie złącza wideo i USB je wyposażono?

Estetyczny i minimalistyczny design

Nowe monitory nie usiłują udawać czegoś, czym nie są – ich stylistyka jest wręcz podręcznikowo biurowa. Proste krawędzie i jednolity, matowo czarny kolor nie odciągają uwagi od ekranu i kompozycyjnie pasują do każdej przestrzeni.

Warto przy tym pochwalić istotne odchudzenie ramek wokół matrycy na jej bokach oraz u góry – ułatwi to pracę na kilku monitorach jednocześnie. Wymiary nowości są zbliżone: w modelu QPJEB wynoszą 533 × 514 × 257 mm, a w QPTEB 533 × 549 × 257 mm. Wynika to wprost z różnego stopnia regulacji ich wysokości: pierwszy ustawimy w zakresie 13, a drugi 15 cm.

Ekran w obu modelach możemy w każdą ze stron obrócić o 175°, z kolei nachylenie regulujemy pod kątem od -5 do 20°. W każdym z monitorów zainstalowano także sterofoniczne głośniki o mocy 2 × 2 W oraz otwory montażowe VESA w standardzie 100 × 100. Pracujący z tekstem z pewnością docenią także możliwość skorzystania z PIVOT-a.

Ochrona wzroku i oszczędność energii

Nowości dysponują identyczną, 24.1” matrycą IPS (16.7 mln barw) z podświetleniem W-LED. Proporcje wynoszą 16:10, rozdzielczość 1920 × 1200 (WUXGA), a kąty widzenia 178 × 178 stopni. Kontrast statyczny to standardowe 1000:1, podczas gdy dynamiczny 20 mln:1. Czas reakcji utrzymano na niezłym poziomie 5 ms, świetnie prezentuje się też jasność o wartości 300 cd/m².

Ilość złącz pozwala na zastosowanie dowolnego źródła obrazu: monitory wyposażono w HDMI 1.4, DisplayPort 1.2 oraz D-Sub (w modelu QPTEB także mini DisplayPort oraz wyjście DisplayPort 1.2). Każdy dysponuje wbudowanym hubem USB 3.0: QPJEB na dwa, a QPTEB na cztery złącza, z czego jedno z nich umożliwia szybkie ładowanie urządzeń mobilnych (5V / 1.5 A).

Obie nowości korzystają z technologii PowerSensor, obniżającej jasność ekranu po odejściu użytkownika od monitora, co przekłada się na oszczędność energii sięgającą 80%. Nie zabrakło także funkcji LowBlue, ograniczającej emisję niebieskiego światła, a także technologii Flicker-Free, czyli wyeliminowania uciążliwego migotania ekranu.

Produkty wielozadaniowe i przyjazne środowisku

Premierowe monitory stworzono jako urządzenia do pracy i jako takie bez wątpienia świetnie się sprawdzą. Nie bez powodu w ich oprogramowaniu znalazły się także tryby ustawień do gier czy filmu – w razie potrzeby i w takim użytkowaniu okażą się całkiem niezłe. Dzięki dobrej jakości matrycy, dużej jasności i niskiemu czasowi reakcjizaskakująco wszechstronne.

Zobacz również: Studio PlayStation 5 highlight: Jan Dąbrowski – nowy Interface i usługi na PS5

Podobać się może również polityka producenta, który w procesie produkcji w aż 85% postanowił wykorzystać plastik z recyklingu. Takie inicjatywy są w elektronice naprawdę nieocenione. Oba monitory trafiają właśnie na polski rynek, cenę modelu QPJEB wyznaczono na 1479, a QPTEB na 1549 zł.

Źródło: materiały prasowe, Philips

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Akcesoria i peryferia:

Mad Catz RAT 8: flagowy model modułowej myszy jest już dostępny w sprzedaży Klatka Faradaya kontra inwigilacja ze strony wywiadu. Nietypowy pomysł Izraelczyków Nowe produkty Natec Genesis na targach CES 2017 Czy funkcje smartfona mogą nas jeszcze czymś zaskoczyć? Transcend ESD400 512 GB: zewnętrzny dysk SSD imponuje wydajnością [test] Twój wentylator jest z innej epoki? Uzbrój się na nadchodzące upały w nowoczesny sprzęt HyperX Alloy FPS: kompaktowa mechaniczna klawiatura do esportu Jak to działa? Cz. 11: drukarka atramentowa Cooler Master MasterLiquid 120 i 240: chłodzenie cieczą dla Kaby Lake i Ryzenów Google Chrome OS doczekał się dedykowanej myszy i klawiatury od Logitech HyperJuice to zdecydowanie najfajniejsza ładowarka, jaką widziałem w ostatnim czasie Kingston IronKey D300: szybki i wodoszczelny pendrive z 256-bitowym szyfrowaniem danych