Inamo Curl: płatności mobilne także klasycznym zegarkiem

Spopularyzowanie płatności kompatybilnymi smartwatchami to długi, bo kosztowny dla użytkowników proces. Australijski bank postanowił udowodnić, że można tego dokonać łatwiej i taniej. Jak działa Inamo Curl?

  1. Czy moduł Curl do działania wymaga posiadania wearables?
  2. Jaką technologię wykorzystuje w komunikacji z terminalem?
  3. Klienci którego z banków mogą go nabyć?
  4. W jakiej cenie będzie sprzedawany?

Płatności także klasycznymi zegarkami

Niezwykle często debiut nowej technologii oznacza konieczność zakupu dedykowanych urządzeń lub wymiany tych dotychczas użytkowanych. Nie inaczej jest w przypadku płatności mobilnych, których dokonujemy wyłącznie kompatybilnymi smartwatchami. Na szczęście i tutaj wreszcie zadziałała kreatywność producentów sprzętu i bankowych marketingowców.

Największy australijski bank spółdzielczy, Heritage Bank Limited, poinformował właśnie o możliwości nabycia modułu Curl. To czarny, prostokątny gadżet o szerokości 22 mm i nakładany na pasek dowolnego zegarka lub opaski, w który mogą zaopatrzyć się klienci owego banku, posiadający w nim aktywne konto. Tak doposażeni, mogą już dokonywać zakupów przez terminale płatnicze.

Płatności w kraju i za granicą

Niewielki i w pełni wodoszczelny moduł wykorzystuje wbudowany chip NFC, środki pobierając z dedykowanego konta bankowego prepaid. Klienci banku dysponują więc wyłącznie uprzednio ulokowanymi tam funduszami, których łączna wartość nie może przekroczyć 1000 dolarów.

Płatności można w ten sposób wykonywać w każdym punkcie wyposażonym w terminal płatniczy zgodny ze standardem VISA PayWave, także za granicą. Do sklepów i punktów usługowych mają w ciągu 18 miesięcy dołączyć także komunikacja miejska, bilety na festiwale, siłownie i inne. Bezpieczeństwo zapewniono poprzez możliwość łatwego zablokowania zgubionego modułu.

Wygoda, ale i pewne ograniczenia

Inamo Curl to ciekawe rozwiązanie znanego problemu, jednak oferujące porównywalnie wiele zalet co niedogodności. Bez wątpienia pomaga, zwalniając nas od obowiązku noszenia portfela czy zakupu smartwatcha za 400 dol. Jeśli jednak bliżej przyjrzymy się zasadom korzystania, zauważymy także kłopotliwe aspekty innowacji.

Zobacz również: Pierwsze wrażenia: Asus Transformer

Po pierwsze, konieczność uprzedniego zasilenia konta, realizowana przez bank w czasie nawet dwóch dni roboczych. Dla części klientów nie będzie to stanowić problemu, jednak nie bez powodu na rynku usług GSM forma prepaid nie odesłała abonamentowej na śmietnik historii. Po drugie, to kolejne koszty: za Curl zapłacimy jednorazowo 19.99 dol., a za konto 5 dol. każdego miesiąca.

Trzeci czynnik to specyficzne rozliczanie płatności: jeśli zechcemy zapłacić gadżetem kwotę np. 100 dol., bank sprawdzi czy na koncie jest o 10% więcej. W przypadku stanu minimum 111 dol. konto zostanie obciążone (kwotą 100 dol.). Gdy jednak posiadamy nie więcej niż 109 dol. – bank transakcję odrzuci. W Australii taki zabieg zapewne przejdzie bez echa, w Polsce byłoby ciężko.

Źródło: materiały prasowe, Inamo

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Okiem dewelopera: polscy specjaliści IT są rozwydrzeni i zachłanni? Bynajmniej! Nowa wersja aplikacji Autoruns Mały robocik zrobi Ci poranną kawę (wideo) Canon 40D już niebawem? Robot wkrótce naleje piwa? Asus G51JX - laptopy dla wymagających graczy Przeprowadzono pierwszą operację kardiologiczną przy użyciu zdalnie sterowanego robota Jak Chińczycy czyszczą ulice? [wideo] CeBIT 2009: IMAGIS S.A już po raz czwarty w Hanowerze Najdziwniejsze gadżety świata - TOP 20 Zbędne i niezbędne biblioteki DLL - Windows XP Gdzie i czego pije się na świecie najwięcej?

Popularne w tym tygodniu:

Samolot nowej generacji prawie gotowy. Overture będzie latał z prędkością nawet 2700 km/h Japończycy chcą oświetlić niebo sztucznymi meteorami. Przygotowania już prawie skończone