Dashbot: inteligentny samochodowy odtwarzacz, nawigacja i telefon

Gdy za produkt odpowiada doświadczony startup, nie musimy obawiać się wtórności. Swoim unikalnym designem, obsługą głosem i świetną ceną potwierdza to także Dashbot. Co potrafi najnowszy przebój z Kickstartera?

  1. Jakie wymiary ma samochodowy asystent?
  2. Czy można go podłączyć także do starszych aut?
  3. Które jego funkcje możemy obsługiwać głosowo?
  4. Jak zadbano o to, by nie rozpraszał uwagi podczas jazdy?

Doświadczony amerykański startup

Za produkt odpowiada kalifornijska firma Next Thing Co., dla której to już trzecia kampania crowdfundingowa. Obecnie wiadomo już, że i ona zakończy się sukcesem, od którego oddalona jest o symboliczne 4 %. Skoro więc środki udało się zgromadzić w zaledwie dwa dni, Dashbotowi zdecydowanie warto przyjrzeć się bliżej.

Urządzenie jest samochodowym centrum głosowego sterowania naszym smartfonem. Zaskakujący jest już rozmiar: 84 × 60 × 28 mm kojarzy się bardziej z talią kart do gry niż z samochodową elektroniką. Montaż Dashbota na desce rozdzielczej obywa się z wykorzystaniem magnetycznej podstawy.

Miniaturowy komputer jako samochodowy asystent

Urządzenie powstało na bazie C.H.I.P Pro, autorskiego modułu komputerowego. Składa się na niego procesor ARM v7 1 GHz, 256 MB pamięci RAM oraz 512 MB pamięci NAND flash. Łączność zapewnia wbudowana karta sieciowa WiFi 802.11 b/g/n oraz Bluetooth 4.0. Zamiast Androida postawiono na Linuxa, a wśród złącz znajdziemy USB oraz czytnik kart microSD.

Dashbot włącza się, gdy tylko wykryje w zasięgu naszego smartfona, z którym łączy się przez Bluetooth. Od tego momentu wydajemy polecenia głosowe, którymi wyślemy wiadomość, nawiążemy połączenie, ustalimy cel dla nawigacji (Google Maps) czy uruchomimy ulubioną playlistę. Wśród wspieranych serwisów z muzyką nie zabrakło Spotify, Souncloud czy Google Play Music.

Urządzenie nie posiada własnego głośnika, a z samochodowymi łączy się poprzez złącze AUX, transmitter FM lub adapter kasetowy. Zasilanie pobiera z gniazda zapalniczki bądź USB, samemu w razie potrzeby dysponując niewielką wbudowaną baterią. Oferuje również możliwość wpięcia w gniazdo OBD II, udostępniając informacje o m.in. kondycji silnika.

Zobacz również: Pierwsze wrażenia: Galaxy Gear

Twórcy Dashbota skupili się na jak największej wygodzie obsługi. Frontowy wyświetlacz automatycznie zmniejsza jasność po zmroku, a wyświetlane przez niego komunikaty są intuicyjne i nie rozpraszają uwagi. Nasz głos jest odbierany przez dwa mikrofony z funkcją wytłumiania hałasu, a głos asystenta wybieramy wśród wielu zainstalowanych fabrycznie.

Cena jako jedna z wielu zalet

Zamieszczona na stronie zbiórki prezentacja działania nie pozostawia wątpliwości: urządzenie zaprojektowano tak, abyśmy sięgnęli po telefon dopiero wysiadając z auta. Niedosyt mogą poczuć jedynie kierowcy przyzwyczajeni do podglądu trasy, oferowanego przez nawigacje i smartfony. Ten jednak kosztuje jakąś część naszej uwagi, której w tym czasie nie kierujemy na drogę.

Z Dashbota będą mogli skorzystać posiadacze smartfonów z systemem Android 5.0 lub wyższym oraz iOS w wersji przynajmniej 10. Ceny są więcej niż atrakcyjne – urządzenie w podstawowej wersji wyceniono na zaledwie 49 dol.

Pakiet z przewodem OBD II i kartą microSD 8GB to 65 dol., w tej samej cenie możemy też wybrać zestaw z transmiterem FM oraz adapterem kasetowym. Wysyłki rozpoczną się w lipcu przyszłego roku. Niestety, aktualnie są one oferowane wyłącznie do wybranych krajów. Nie ma wśród nich Polski.

Źródło: materiały prasowe, Next Thing Co.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Sprzęt dla graczy – sposób na wyciąganie kasy od naiwnych czy narzędzia dla zawodowców? Zestawy Smart Home, na które stać każdego Polaka Najlepsze gadżety dla wielbicieli kawy: niesamowite ekspresy, zaparzacze i akcesoria Opaski sportowe: którą wybrać? Przegląd activity trackerów Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu?

Popularne w tym tygodniu:

Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Sprzęt dla graczy – sposób na wyciąganie kasy od naiwnych czy narzędzia dla zawodowców?