Odzież sportowa Antelope: elektrostymulacja mięśni jako sposób na skuteczny trening

Niemiecki startup postanowił zrewolucjonizować sposób w jaki trenujemy. Zaprojektowana przez nich odzież stymuluje do ośmiu grup mięśni, zapewniając rezultaty przewyższające ćwiczenia na siłowni. Jak skonstruowano Antilope Wear?

  1. Z jakiego materiału wykonano Antilope?
  2. W jakich miejscach wszyto elektrody EMS?
  3. Jakie korzyści ma przynosić Antilope podczas treningów?
  4. W jaki sposób jest ona zasilana?

Kampania sfinansowana w trzy godziny

Elektrostymulacja nerwowo-mięśniowa EMS jest powszechnie stosowana w sporcie, jednak nigdy nie zdołała uzyskać popularności w produktach konsumenckich. Startup założony w 2014 roku we Frankfurcie nad Menem postanowił to zmienić – pod koniec ubiegłego roku prezentując na Indiegogo swoją odzież sportową Antelope.

Zbiórka przyniosła niespełna 1.3 miliona dol., czyli aż 835% założonego celu (osiągniętego w 3 h). O tekstyliach z wszytymi od wewnątrz elektrodami zrobiło się głośno, a ich twórcy zabrali się za realizację obietnic. Pierwsze z produktów trafiły do wspierających ok. 4 miesięcy temu, dedykowana aplikacja pojawiła się w Apple Store przed miesiącem, a w Google Play około tygodnia temu.

Wieloczęściowy zestaw z mobilnym zasilaniem

Odzież wykonano w 54% z poliamidu, 36% z polipropylenu, a w 10% ze spandexu. Taki skład zapewnia nie tylko rozciągliwość, wytrzymałość i przepuszcza powietrze, lecz ma również właściwości antybakteryjne i umożliwia pranie w 30° C. Pod marką Antelope stworzono: koszulkę, szorty, bezrękawnik, „wing” obejmujący ręce i łopatki oraz "calf guards", okrywające łydki.

Komplet odzieży dysponuje elektrodami rozmieszczonymi na ramionach, rękach, klatce piersiowej, brzuchu, plecach, pośladkach, udach i łydkach. Do zapewnienia właściwej przewodności nie wymagają one stosowania żadnego rodzaju żelu ani wody. Nie zagraża im także upływ czasu – zastosowany silikon ma zapewniać właściwe przyleganie do ciała przez cały okres użytkowania.

Stymulacja odbywa się w zakresie od 1 do 5000 Hz, a urządzenie obsłużymy i skonfigurujemy z poziomu aplikacji na smartfona, podłączonego przez bluetooth. Twórcy Antelope zapewniają że pełną skuteczność osiągniemy zakładając go po prostu do wykonywania ćwiczeń, niezależnie od tego czy będzie to bieg, jazda na rowerze, ćwiczenia w siłowni czy dowolny sport.

Zobacz również: Asus VivoBook S200

Zasilanie zapewnia tzw. Booster, czyli przypominające powerbank źródło energii dla elektrod w odzieży. Na każdą grupę mięśni przypada jeden kanał zasilania, a więc dla pojedynczego elementu Antelope wystarczy Booster 2-kanałowy, podczas gdy pełen komplet wspomaga już 8-kanałowej wersji. Czas jego pełnego ładowania to 4 godziny.

Rezultat ćwiczeń z Antelope ma przynieść rezultaty nawet 10-krotnie lepsze niż bez jego udziału. Wzmocnieniu ma ulec nasza siła, koordynacja i wytrzymałość, a znaczące efekty mają być widoczne po czterech tygodniach użytkownia odzieży. Autorzy Antelope odważnie deklarują, że 20 minut ćwiczeń z ich produktem jest równoważne godzinie spędzonej w siłowni.

Innowacyjny, choć zaporowo drogi

Przedsiębiorczy Niemcy świetnie trafili z produktem, który mógłby znacząco odmienić sposób w jaki trenujemy kondycję i wydolność. Idea stojąca za Antelope wciąż wymaga od nas czynnego podjęcia aktywności fizycznej, jednak obiecuje przy tym ogromną skuteczność jej wykonywania. Popularność takich inicjatyw jest więc zrozumiała.

Upowszechnienie się stymulacji EMS wciąż pozostaje kwestią odległej przyszłości, gdyż twórcy innowacyjnej odzieży stworzyli ją dla najzamożniejszych entuzjastów skutecznego treningu. Cena kompletu już dziś wynosi 1349 euro, a wkrótce ma wzrosnąć do 1600.

Sytuacji nie poprawia także bałagan, jaki autorzy zbiórki wprowadzili w ostatnich tygodniach. W pewnym momencie funkcjonowały aż 3 różne cenniki i nawet dziś niełatwo jest zorientować się w aktualnej i przyszłej wycenie poszczególnych produktów. Odzież Antelope jest obecnie dostępna w przedsprzedaży, a do nabywców ma trafić w grudniu.

Źródło: materiały prasowe, Antelope

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Te samoloty mają nas bronić! Jakim sprzętem dysponuje polskie lotnictwo? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Sprzęt dla graczy – sposób na wyciąganie kasy od naiwnych czy narzędzia dla zawodowców? Zestawy Smart Home, na które stać każdego Polaka Najlepsze gadżety dla wielbicieli kawy: niesamowite ekspresy, zaparzacze i akcesoria Opaski sportowe: którą wybrać? Przegląd activity trackerów Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych

Popularne w tym tygodniu:

Odkurzacze przyszłości. Zachwycający sprzęt rodem z Jetsonów i morskich wojen VIII edycja MobilityTrends wyłoni najlepsze rozwiązania technologiczne 2017 roku