SprayPrinter: graffiti ze smartfona. Nanodrukarka dzięki której każdy może być artystą

Technologia zastępuje już nawet talent plastyczny. Na Kickstarterze pojawiła się miniaturowa drukarka, która pozwala samodzielnie przenieść na ścianę czy t-shirt dowolną grafikę ze smartfona. W jaki sposób się to odbywa?

  1. W jaki sposób smartfon kontroluje położenie drukarki?
  2. Ile czasu trwa zamalowanie metra kwadratowego?
  3. Jakich farb można ze SprayPrinterem używać?
  4. Czy projekty do druku zawsze są bezpłatne?

Miniaturowa drukarka kontrolowana smartfonem

Stworzony przez startup młodych twórców z Estonii SprayPrinter nie jest produktem nowym, gdyż w pierwszej odsłonie debiutował na Indiegogo już w lutym br. Uzbierał wówczas 159 % funduszy, a wspierający od października otrzymują dostawy inteligentnych drukarek. Tymczasem na Kickstarterze wystartowała kampania na rzecz drugiej generacji urządzenia.

Drukarka ma formę niewielkiej nakładki z tworzywa na wierzchnią część puszki z farbą. Po wybraniu grafiki w dedykowanej aplikacji na smartfonie ustawiamy go na stabilnym podłożu (najlepiej w statywie), po czym obiektywem aparatu kierujemy w stronę ściany lub innego obiektu jaki chcielibyśmy pomalować. Pogląd rezultatu wyświetli się na ekranie, a my możemy zaczynać.

Przesuwana na czterech rolkach i połączona przez bluetooth drukarka sama będzie wiedzieć kiedy punktowo rozpylić farbę – śledzenie ruchu odbywa się w oparciu o aparat smartfona i diodę na górze SprayPrintera. Obraz jest nanoszony w warstwach uporządkowanych kolorystycznie, a za dozowanie farby odpowiada elektromagnetyczny zawór w urządzeniu (do 200 akcji na sekundę).

Potężny upgrade względem pierwowzoru

Druga generacja drukarki przerosła poprzednika w ogromnym stopniu. Obraz źródłowy może mieć teraz rozdzielczość FullHD (dotychczas 320 × 320 pikseli), warstwę może nakładać nawet 5 urządzeń jednocześnie (wcześniej jedno), maksymalna prędkość ruchu wzrosła z 5 do 20 m/s, a pomalowanie metra kwadratowego zajmuje 5 zamiast 20 minut.

Pojedyncze piksele mogą mieć różną wielkość, jednak ich zmniejszanie wydłuża łączny czas malowania. Kryteria wobec farby zbytnio nie ograniczają: wystarczy aby miała skład na bazie wody i znajdowała się w puszce 300 / 400 ml o średnicy 65 mm. Wygodę bezprzewodowej pracy zapewnia wbudowana bateria, jednak jej pojemność ani czas pracy nie są znane.

Projekty do przeniesienia na płaskie powierzchnie znajdziemy w dedykowanej aplikacji – część z nich jest darmowa, a część płatna. Ma to umożliwić utalentowanym artystom zarabianie na swojej pracy. Oprogramowanie umożliwia również dodawanie własnych grafik, a także dzielenie się ze społecznością technikami i pomysłami na obiekty do pomalowania.

Zobacz również: Test: Hero GoPro

Malowanie na każdej powierzchni

Twórcy SprayPrinter zapewniają o ogromnym potencjale zastosowań produktu: wybrane przez siebie grafiki możemy więc nanosić nie tylko na ściany i odzież, lecz także samochody, deski surfingowe i wiele innych. Ogranicza nas wyłącznie wyobraźnia i obowiązujące przepisy prawa.

W dniach 11 – 14 listopada przedsiębiorczy Estończycy przeprowadzą także ciekawą akcję promocyjną: podczas strumieniowanego w sieci eventu namalują w mieście Tarto w Estonii (siedziba firmy) największy mural na świecie. Trudno o bardziej spektakularny pokaz możliwości SprayPrintera.

Na własne oczy będzie się więc można przekonać jak proste jest posługiwanie się nowatorskim gadżetem i na ile atrakcyjnego rezultatu się spodziewać. Do tego czasu musi nam wystarczyć przedsmak oferowany przez promocyjne wideo i zdjęcia produktu w akcji. Aktualna cena drukarki wynosi 187 dol., docelowo sięgnie 249 dol., a wysyłki mają się rozpocząć w czerwcu 2017 roku.

Źródło: materiały prasowe, SprayPrinter

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić