Nintendo dementuje spekulacje: konsola Wii U nadal będzie produkowana

Media błyskawicznie obiegła informacja o planowanym na jutro zakończeniu produkcji konsoli Wii U. Spekulacjom niespodziewanie zaprzeczył jednak sam rzecznik producenta. Czy zmieni się to po marcowej premierze Nintendo Switch?

  1. Skąd pochodziły informacje o zakończeniu produkcji?
  2. Czy na Wii U powstaną jeszcze nowe tytuły gier?
  3. Czy premiera konsoli Switch oznacza koniec produkcji poprzednika?
  4. Skąd pochopność branży i graczy w skreślaniu Wii U?

Zaskakująco mylne doniesienia

O planowanym zakończeniu produkcji Wii U poinformował portal Eurogamer – ten sam, który wcześniej trafnie informował o premierach PS4 Pro oraz Nintendo Switch. Wiadomość miała pochodzić z kilku niezależnych źródeł, jednoznacznie wskazujących 4 listopada jako ostatni dzień produkcji konsoli.

Tymczasem wczorajsza wypowiedź rzecznika Nintendo dla japońskiego portalu IT Media zdecydowanie spekulacje ucina. Wii U będzie produkowane, również po premierze nadchodzącej platformy Switch. W planach jest jedynie zmniejszenie ilości wytwarzanych sztuk i – co szczególnie ciekawe – dalsze wydawanie gier, m.in. przyszłoroczna „Legend Of Zelda: Breath of the Wild”.

Konsola w cieniu sukcesu poprzedników i konkurencji

Społeczność graczy mylne informacje o wycofaniu Wii U przyjęła bez zaskoczenia, gdyż platforma od samego początku notowała problemy. Szósta konsola od Nintendo zadebiutowała 18 listopada 2012 roku, błyskawicznie sprzedała się w ilości kilku milionów, ale dalsze problemy szybko doprowadziły do osłabienia zainteresowania i miernych wyników sprzedażowych.

Konsola wprowadziła zmieniony względem poprzednika (Wii) sposób sterowania rozgrywką – zamiast systemu ruchowego zastosowano pada z dotykowym, 6-calowym ekranem. Deweloperzy narzekali jednak na kiepską moc obliczeniową jednostki i niechętnie tworzyli na nią porty. W kluczowych aspektach wydajności i biblioteki gier nie miała więc szans z PS4 i Xbox One.

Wii U wystartowała więc bez żadnych bestsellerów, łącznie otrzymując 714 tytułów, z czego 282 ekskluzywnie na tę platformę. Istotna część gier zaistniała na niej wyłącznie dzięki wstecznej kompatybilności z poprzednikiem.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Powyższe przełożyło się na fatalne wyniki sprzedaży: Wii U znalazło zaledwie 13 mln nabywców (dane z 30 września 2016), podczas gdy jego poprzednik aż 101 mln. Podobnie wygląda zestawienie z N64 (32 mln), GameCubem (21 mln), a także konkurencją równoważnej generacji: PS4 (ponad 40 mln) oraz XBoxem One (ok. 20 mln). Zaprzestania produkcji spodziewali się więc wszyscy.

Nintendo pozostaje dla Wii U wyrozumiałe

Dalsze losy niepopularnej konsoli zapowiadają się całkiem optymistycznie. Zgodnie z komunikatem Nintendo ma ona współegzystować z 3DS, a także nadchodzącym Switchem. Ten ostatni już 13 stycznia ma zostać oficjalnie zaprezentowany, a w marcu trafić do sprzedaży. Producent już w pierwszym miesiącu zakłada sprzedaż 2 milionów egzemplarzy.

Źródło: materiały prasowe, Nintendo, materiały prasowe, IT Media

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Konsole:

Ten horror od studia Capcom musi być straszny! Zobacz reakcje grających na PlayStation VR PlayStation 4 i Xbox One. To nie jest generacja dla starych graczy PlayStation VR: znamy szczegóły związane z przystawką TechFlash - data premiery i cena PlayStation VR, nowy Razer Blade i nietypowa laska dla seniorów Nintendo. Coraz więcej informacji na temat gier SNES w Switchu Dlaczego ktoś to zrobił?! Rocznicowa edycja PlayStation 4 pokryta kryształami Swarovskiego wygląda okropnie! Stare konsole, piękne telefony, szemrane towarzystwo. Żałuję, ale w polskim lombardzie nigdy nic nie kupię Smach Z: desktopowe gry na konsoli mieszczącej się w kieszeni GTA V: porównanie grafiki. PC, PS4, Xbox One, PS3 i Xbox 360 Gry z PlayStation 4 będą streamowane na peceta. Szansa dla Oculus Rift? Na PlayStation VR będziemy grać na siedząco PlayStation 3 i Xbox 360 przestają być potrzebne. Emerytura starej generacji coraz bliżej - i bardzo dobrze!