L. U. C. Y.: domowa asystentka głosowa ze zdolnością uczenia się

Wraz z upowszechnianiem się inteligentnych domów trwa poszukiwanie skutecznego sposobu na zarządzanie nimi. Jednym z pomysłów jest trwająca na Kickstarterze zbiórka na głosową asystentkę L. U. C. Y. W czym tkwi sekret jej sukcesu?

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Jaką rolę ma w domu spełniać L. U. C. Y.?
  2. Czy potrafi samodzielnie rozpoznawać użytkowników?
  3. Jakie czynności można wykonać za jej pomocą?
  4. Czy uczy się wyłącznie przy pomocy oficjalnych update’ów?

Jedno urządzenie by władać wszystkimi

Możliwości inteligentnych domów już dziś wykraczają poza nasze wyobrażenia sprzed raptem kilku lat. Dotyczy to zarówno ilości użytkowanych przez nas urządzeń, jak i poziomu ich złożoności. Skuteczne zarządzanie wszystkimi z czasem nastręcza coraz więcej kłopotu i absorbuje stanowczo za dużo czasu.

Początkowo rozwiązaniem były dedykowane aplikacje na smartfony, jednak każde kolejne urządzenie oznaczało doinstalowanie kolejnej aplikacji. Narastała więc potrzeba rozwiązania bardziej uniwersalnego i kompleksowego. Zaczęły więc powstawać różne odsłony osobistych asystentek na wzór Siri oraz Cortany, jednak łączyło je wspólne ograniczenie: ograniczona zdolność uczenia się.

Wielofunkcyjne, głosowe centrum dowodzenia

Tworzona od roku asystentka L. U. C. Y. ma wygląd eleganckiego telewizora o przekątnej 14.5, 17, 24 lub 27”, dotykową matrycę IPS FullHD i wbudowaną w górną ramkę kamerę HD. Czas reakcji wynosi 5 ms, kąty widzenia 180° a deklarowana kompatybilność obejmuje smartfony z systemem iOS i Android. Całość uzupełniają wbudowany mikrofon i głośniki 3W, WiFi 802.11n oraz Bluetooth 4.2.

Funkcjonalność rozbudowano w imponującym stopniu. L. U. C. Y. rozpoznaje wszystkich domowników i przez każdego z nich może być skonfigurowana indywidualnie. Ogromny zakres obsługiwanych aplikacji obejmuje m.in. te umożliwiające sprawdzenie pogody, sporządzenie notatek, odczytanie bieżących wiadomości czy odtwarzanie muzyki.

Asystentką sterujemy wydając polecenia głosowe w języku angielskim lub niemieckim. Jedno uruchomi pracę kamer monitoringu, inne zasłoni żaluzje czy włączy telewizor. Wszystko działa dokładnie tak jak zostało przez nas skonfigurowane. I co jeszcze istotniejsze, będzie tak przez długi czas, gdyż twórcy obiecują darmowy, wieczysty dostęp do update’ów urządzenia.

Zobacz również: Dell Inspiron Q15R

Kluczowy jest fakt, że L. U. C. Y. uczy się nie tylko dzięki nim – także analizując nasze osobiste preferencje. Jeśli więc przez ostatni tydzień w muzycznej aplikacji słuchaliśmy ciężkiego rocka, taki w pierwszej kolejności nam zaproponuje przy kolejnym uruchomieniu. Ciekawa jest także możliwość łączenia się kliku L. U. C. Y. w jedną domową sieć, dzięki której głosowy dostęp do wszystkich funkcji uzyskamy w dowolnym pomieszczeniu.

Entuzjastyczne przyjęcie kampanii

Trudno oprzeć się wrażeniu, że tak właśnie ma wyglądać przyszłość organizacji czasu i sterowania elektroniką. Podobne odczucia mają wspierający projekt na Kickstarterze, gdzie do finiszu zbiórki jeszcze całe 24 dni, a licznik wskazuje niemal 80 % zebranej kwoty. Wygoda, jaką oferuje wirtualna asystentka jest więcej niż intrygująca, a jej sukces wydaje się jedynie kwestią czasu.

Głosy krytyczne, a tych nigdy nie brakuje, będą z pewnością dotyczyły dwóch kwestii. Po pierwsze szans na faktyczne dostarczenie gotowego produktu (w grudniu ma trafić do wspierających) ze względu na ryzyko ciążące na tego typu projektach. Po drugie zagrożeń płynących z włączania uczącego się urządzenia do Internetu i tak wrażliwych urządzeń jak choćby domowy monitoring.

Ostatni argument może się niektórym wydać absurdalny, ale czyż nie żyjemy w czasach zaklejania kamer w laptopach taśmą klejącą? Czas pokaże, czy rację mieli sceptycy czy entuzjaści. Ci ostatni wciąż mogą projekt wspierać – za 289 euro otrzymają L. U. C. Y. w rozmiarze 14.5 cala, za 411 euro wersję 17-calową, za 501 euro wersję o przekątnej 24 cale, a za 681 euro pełnowymiarową 27 cali.

Źródło: materiały prasowe, Welcome-Lucy

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Te samoloty mają nas bronić! Jakim sprzętem dysponuje polskie lotnictwo? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Sprzęt dla graczy – sposób na wyciąganie kasy od naiwnych czy narzędzia dla zawodowców? Zestawy Smart Home, na które stać każdego Polaka Najlepsze gadżety dla wielbicieli kawy: niesamowite ekspresy, zaparzacze i akcesoria Opaski sportowe: którą wybrać? Przegląd activity trackerów Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych

Popularne w tym tygodniu:

Odkurzacze przyszłości. Zachwycający sprzęt rodem z Jetsonów i morskich wojen VIII edycja MobilityTrends wyłoni najlepsze rozwiązania technologiczne 2017 roku