Najlepsze powerbanki AD 2016. Doradzamy, jaki magazyn energii warto kupić

Powerbanki funkcjonują na rynku już od lat, do niedawna kupowane niemal wyłącznie przez entuzjastów mobilnych technologii i hard-userów. Wszystko zmieniła premiera słynnej i bezlitośnie pochłaniającej energię gry Pokemon GO. Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

  1. Jakie pojemności osiągają powerbanki?
  2. Jak dobrać urządzenie do swojego smartfona?
  3. Czy prędkość ładowania jest zależna od ich jakości?
  4. Czym powerbanki różnią się między sobą?

Ogromna oferta producentów

Wybór wśród rozmaitych modeli powerbanków jest większy niż kiedykolwiek wcześniej. Producenci w ostatnich kilku latach zauważyli wzrost zainteresowania klientów i rozszerzyli swoje portfolio. W rezultacie możemy wybierać wśród urządzeń o pojemności od ok. 2000 mAh do potężnych 40000 mAh. Największą popularnością cieszą się modele nie przekraczające ok. 20000 mAh i to w tym zakresie przedstawię najciekawsze propozycje.

Poszukując idealnego dla siebie powerbanka warto mieć na uwadze jak skonstruowane są te urządzenia. Wynikają z tego pewne uproszczenia i niedomówienia, które nie każdy producent na opakowaniu czy w instrukcji wyjaśnia. Sytuacja jest całkiem podobna do pojemności pendrive’ów, w których nie dysponujemy całą deklarowaną pojemnością (z powodu przelicznika bajtów) czy smartfonów (gdzie część wewnętrznej pamięci zajmuje system operacyjny).

Obalamy mity

Po pierwsze, deklarowana pojemność powerbanka to w istocie pojemność samych ogniw, a te mają natywne napięcie 3.7V. Podczas ładowania jest ono zwiększane do 5V, a to generuje pewne straty. Im solidniejszy wytwórca i bardziej zaawansowana elektronika – tym są one mniejsze. Wybierając renomowanego producenta możemy w uproszczeniu założyć, że realnie do naszej dyspozycji trafi ok. 70% pojemności deklarowanej.

Drugą kwestią jest prąd, jaki uzyskujemy na gnieździe wyjściowym USB powerbanka. W warunkach idealnych wyniósłby 5V oraz tyle amperów, ile deklaruje producent. Tutaj również wiele zależy od jakości wykonania – im produkt bardziej budżetowy, tym mniejszego napięcia i natężenia prądu powinniśmy się spodziewać. Przekłada się to wprost na prędkość ładowania smartfona – porównując producentów najsłabszych z najbardziej prestiżowymi możemy otrzymać różnicę nawet czterokrotną.

Ostatnią, choć nie najmniej istotną sprawą jest ustalenie naszych potrzeb. Sprowadza się to głównie do jednego pytania: ile razy chcielibyśmy nowym powerbankiem naładować naszego smartfona zanim oba trzeba będzie podłączyć do ładowarek? Posługując się przykładem: jeśli nasz telefon ma baterię 3000 mAh, naładujemy go do pełna:

  • Powerbankiem 5000 mAh – niewiele ponad jeden raz,
  • Powerbankiem 10000 mAh – niemal 2,5-krotnie,
  • Powerbankiem 20000 mAh – ponad 4,5-krotnie.

Zobacz również: Największy na świecie zakrzywiony telewizor LG OLED TV 4K

Powerbanki o pojemności ok. 5000 mAh – propozycje

Xiaomi Mi Powerbank 5000 mAh

Xiaomi Mi Powerbank 5000 mAh

Nazwa zdradza nam pojemność, a tę możemy wykorzystać przez pojedynczy port USB. Urządzenie jest wyjątkowo cienkie i zamknięte w aluminiowej obudowie, co dodaje ciężaru (156 g) ale i atrakcyjnego wyglądu. Moc wyjściowa to 5V oraz 2.1A, a poziom naładowania wskazują cztery diody. To zresztą rozwiązanie tak uniwersalne, że obecne we wszystkich prezentowanych powerbankach. Producent deklaruje wydajność energetyczną na poziomie 93 proc. oraz 9 warstw zabezpieczeń elektroniki. Gwarancja trwa 2 lata, a koszt oscyluje w granicach 69 zł.

TP-Link TL-PB5200

TP-Link TL-PB5200

Pojemność zbliżona do poprzednika – 5200 mAh, ale obudowa jest już obszerniejsza i wykonana z tworzywa. Pozwoliło to z pewnością uzyskać niższą wagę, czyli 135 g. Pojedyncze gniazdo USB oferuje 5V oraz 2,4A, wydajność sięga 90 proc., a zabezpieczenia dotyczą 6 aspektów funkcjonowania elektroniki. Koszt urządzenia to ok. 79 zł, a gwarancja trwa 12 miesięcy.

Huawei AP006

Huawei AP006

Powerbank o pojemności 5000 mAh łączy stylistykę obu pierwszych modeli jako wariant wyjątkowo cienki, ale w obudowie z tworzywa. Jest to najlżejszy z prezentowanych modeli – waży zaledwie 113 g. Tutaj również znajdziemy jeden port USB, jego wydajność to 5V oraz 2A. Producent mocno akcentuje zastosowane zabezpieczenia elektroniki, których jest aż dziesięć. Lekkość i bezpieczeństwo mają swoją cenę – AP006 kosztuje ok. 99 zł i jest objęty 2-letnią gwarancją.

Samsung EB-PA500UFEGWW

Samsung EB-PA500UFEGWW

To ostatnia z propozycji w tej grupie pojemnościowej, o sumie ogniw 5200 mAh i wadze 145 g. Obudowa z aluminium jest wyjątkowo płaska, stylowa i łatwa w przenoszeniu. Urządzenie posiada jeden port o mocy 5V oraz 1,8A, a wśród zabezpieczeń producent wymienił pięć rodzajów. Powerbank jest objęty roczną gwarancją i kosztuje ok. 139zł.

Powerbanki o pojemności 10000 mAh i większej – propozycje

Xiaomi Mi Powerbank 10000 mAh

Xiaomi Mi Powerbank 10000 mAh

Obudowa jest wykonana z aluminium i ma dość smukłe jak na tę pojemność wymiary. Jest to najlżejszy powerbank w tej części zestawienia (207 g). Dysponuje on niestety tylko jednym gniazdem USB. Jego moc wynosi 5V oraz 2,1A, wydajność energetyczna sięga 93 proc., a elektronikę chronią 9-warstwowe zabezpieczenia. Na plus zdecydowanie działa 2 letnia gwarancja oraz cena w wysokości ok. 89 zł.

TP-Link TL-PB10400

TP-Link TL-PB10400

Tego powerbanka z pewnością nie będziemy nosić w kieszeni. Masywna obudowa z białego tworzywa skrywa ogniwa o pojemności 10400 mAh, dostarczające do dwóch gniazd USB prąd o różnej mocy. Jedno z nich pracuje z wydajnością 5V oraz 2,0A, drugie – 5V oraz 1A. Waga wynosi poprawne 241 g, wydajność energetyczna 90proc., a zabezpieczenia kontrolują 6 różnych aspektów pracy urządzenia. Interesującym gadżetem okazuje się wbudowana obok gniazd latarka. Gwarancja trwa 12 miesięcy, a koszt to ok. 105 zł.

Huawei AP007

Huawei AP007

Pojemność wzrasta do 13000 mAh, a aluminiowa obudowa odzyskuje popularny, spłaszczony kształt. To najcięższy z opisywanych powerbanków, bo ważący aż 345 g. Do naszej dyspozycji są dwa gniazdka dostarczające po 5V oraz 2A. Wydajność energetyczna to zaledwie 70 proc., ale elektronikę chronią 10-warstwowe zabezpieczenia. Gwarancja trwa aż 2 lata a cena to ok. 129 zł.

Samsung EB-PN915BLEGWW

Samsung EB-PN915BLEGWW

Propozycja Samsunga w tej kategorii to urządzenie o pojemności 11300 mAh i w obudowie z tworzywa, waga wynosi 265 g. Nietypowo rozwiązano tutaj kwestię dwóch gniazd USB: jedno z nich ma postać wbudowanego przewodu z końcówką microUSB. Z jednej strony pomysłowo, z drugiej – kłopotliwie. Co się bowiem stanie gdy przewód uszkodzimy lub… zechcemy naładować urządzenie Apple? Parametry techniczne zaledwie poprawne: 5-wartwowe zabezpieczenia, 5V oraz 2A jako moc wyjściowa i zaledwie roczna gwarancja. Cena na miarę producenta: ok. 149 zł.

Xiaomi Mi Powerbank 20000 mAh

Xiaomi Mi Powerbank 20000 mAh

Zestawienie zamyka powerbank zdecydowanie największy i dedykowany najbardziej mobilnym sympatykom smartfonów i tabletów. Imponujące 20000 mAh producent zamknął w obudowie z tworzywa o klasycznym kształcie prostopadłościanu, uzyskując zaskakująco niewielką wagę 338 g. Tutaj również znajdziemy dwa gniazda USB, ale obsługujące technologię szybkiego ładowania. Dzięki niej o wiele szybciej naładujemy zarówno smartfony, jak i sam powerbank. Wyjścia USB dostarczają 5,1V oraz 3,6A. Ochrona dotyczy 6 aspektów pracy elektroniki, wydajność energetyczna sięga 93 proc., a gwarancja trwa 2 lata. Koszt zakupu to ok. 165 zł.

Trafnie wybrany powerbank to inwestycja na długo

Zakup przenośnego banku energii nie musi więc być ani przypadkowy, ani skazany na przeciętność. Znajomość użytkowanego przez siebie smartfona oraz interesującego nas powerbanka pozwoli uniknąć błędnej decyzji i wybrać model faktycznie spełniający nasze potrzeby. Dobrze wykonane urządzenie jest zwykle przez producenta obliczone na około 500 cykli ładowania. Posłuży nam więc naprawdę długo i uratuje z niejednej sytuacji, w której smartfon nagle zasygnalizuje brak energii.

Zdecydowanie najtrudniejszym kryterium jest prestiż producenta, a przez to rzetelność podawanych przez niego parametrów pracy urządzenia. Odpowiedzi uniwersalnej nie ma, ale warto pamiętać że w przypadku wątpliwości możemy skorzystać z internetu. Wiele portali i blogów o tematyce elektronicznej przeprowadza szczegółowe testy sprzętu, w tym powerbanków. O ile można więc sporo obiecać w reklamie — miernika elektrycznego/elektronicznego już nikt nie oszuka.

Warto również pamiętać, aby dokonywać zakupów w godnych zaufania sklepach. Unikniemy w ten sposób nabycia importowanego z Azji produktu, który jedynie przypomina interesujące nas urządzenie, a realnie oferuje jedynie cząstkę jego możliwości. Choć trudno w to uwierzyć, niekiedy nawet 90 proc. finalnej ceny powerbanka mogą stanowić same markowe ogniwa w jego wnętrzu. Gdy zatem znajdujemy jego odpowiednik 40% taniej, rozsądek nakazuje spodziewać się wątpliwej jakości produktu.

Jedno nie ulega wątpliwości: rynek oferuje posiadaczom smartfonów wybór większy niż kiedykolwiek w cenach najniższych od lat. Warto z tego skorzystać, szczególnie jeśli zakup powerbanka planujemy od jakiegoś czasu. Oferta sięga kilkuset modeli w rozmaitych pojemnościach i rozmiarach, a sklepy prześcigają się w promocjach. Warto skorzystać i wreszcie uwolnić się od sieciowej ładowarki na znacznie dłużej niż dotychczasowe kilkanaście godzin.

Źródło: materiały pasowe, Xiaomi, Huawei, TP-Link, Samsung, Anker

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić