Asus RX 480 8GB Strix: najwydajniejszy Radeon w dwóch autorskich wersjach

Do grona producentów prezentujących swoje niereferencyjne wersje Radeona RX 480 dołączył Asus. Karta w jego wydaniu będzie dostępna w dwóch wariantach o podobnej konstrukcji. Jakie rozwiązania mają im zapewnić rynkowy sukces?

  1. Jakie wersje kart przygotował Asus?
  2. Na ile skutecznie poprawił osiągi oraz chłodzenie?
  3. Na co mogą liczyć fani moddingu i overclockingu?
  4. Kiedy i w jakiej cenie nowe Radeony pojawią się w sklepach?

Wydajne chłodzenie i LED-y, czyli skądś to znamy

Patrząc na zdjęcia nowych kart łatwo pomylić je z dwiema konkurencyjnymi: GTX 1060 Strix od Asusa. Tutaj również producent zastosował rozbudowane, 3-wentylatorowe chłodzenie oparte na dwóch potężnych radiatorach. Znajdziemy tu także podświetlenie LED na obudowie chłodzenia oraz na tylnej płycie. Listę podobieństw zamykają identyczne zestawy złącz na śledziu (DVI-D, 2×DisplayPort, 2×HDMI).

Wygląd może więc zwodzić, ale już specyfikacja nie budzi żadnych wątpliwości: to karta wykorzystująca topowy procesor AMD i ambitnie walcząca o dominację w segmencie średnim. Asus przygotował model RX 480 8GB w dwóch wariantach Strix: klasyczny oraz fabrycznie przetaktowany.

Wyścig na wydajność i temperatury

Zastosowanie chłodzenia Direct CU III umożliwiło Asusowi obniżenie temperatur rdzenia aż o 30° względem wersji referencyjnej. Rozłożenie ciężaru pracy na trzy wentylatory przyniosło z kolei trzykrotnie cichszą pracę. Niekiedy zupełnie bezgłośną, gdyż jako chłodzenie półpasywne uruchamia się dopiero pod obciążeniem. Karta ma przy tym możliwość kontroli wentylatorów w obudowie – wpinając je w dedykowane gniazda podporządkujemy ich prędkość obciążeniu Radeona.

Wydajność wersji OC wzrosła względem wersji referencyjnej o 15% w benchmarku 3DMark Fire Strike Extreme oraz o niemal 20 fps w grach takich jak Hitman czy Doom. Oba Radeony od Asusa umożliwią także overclocking i dostarczą oprogramowania zarządzającego temperaturami i osiągami karty. Entuzjaści moddingu i posiadacze obudów z bocznymi oknami również znajdą coś dla siebie – oświetlenie LED można spersonalizować milionami różnych barw i zastosować 6 trybów pracy.

Asus ROG RX 480 8 GB Strix
  RX 480 Gaming RX 480 Gaming OC

Taktowanie rdzenia

w trybie gaming / OC

1266 /  1286 MHz 1310 / 1330 MHz
Pamięć VRAM 8 GB GDDR5, 256-bit 8 GB GDDR5, 256-bit
Taktowanie pamięci 8000 MHz 8000 MHz
Magistrala PCI Express 3.0 PCI Express 3.0
OpenGL 4.5 4.5

 

Zobacz również: Test: Hero GoPro

Niemałe wyzwanie dla konkurentów

Asus funkcjonalnością swoich Radeonów stara się zaproponować produkt dla każdego. Z jednej strony taka właśnie była filozofia AMD przy tworzeniu serii 400. Chodziło jednak o dostępność produktu, dyktowaną umiarkowaną ceną i przyzwoitymi osiągami w VR oraz gamingu 1080p. Tymczasem Asus swoją wizją uniwersalności może narazić się na krytykę klientów przeciwnych podnoszeniu ceny produktu przez gadżety pokroju wielobarwnego podświetlenia LED.

Na chwilę obecną ciężko zarzucić nowym kartom cokolwiek ponad powyższe. Na krytykę, jak to zwykle bywa, przyjdzie czas po premierze i wielu wynikach benchmarków. Sporo zależy również od tego, jakie modele i w jakiej cenie zaprezentuje konkurencja. Na etapie prezentacji nowe Strixy od Asusa są więc kartami kosztownymi, ale naprawdę wydajnymi i zaawansowanymi. Do sklepów trafią w drugiej połowie sierpnia w cenie rozpoczynającej się od 1440 zł.

Źródło: materiały prasowe, Asus

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Stacja dokująca dla notebooków od Kensingtona Nowojorscy policjanci z łatwością wykryją potencjalnych przestępców Jak naładować 25 tabletów jednocześnie? Nóż ze szkła światłowodowego AG-3DP1 - nowa kamera 3D Panasonica Luksus na falach: najdroższe jachty TOP 10 Etui dzięki któremu zrobisz zdjęcia iPhone’m w basenie 35 najdziwniejszych komiksowych okładek Fotel Panasonica za 4800$ Zrób to sam - automat z Nuka Colą Ktoś nie mógł się doczekać otwarcia prezentów Pamięci DDR3 ECC od Kingston-a

Popularne w tym tygodniu:

Japończycy chcą oświetlić niebo sztucznymi meteorami. Przygotowania już prawie skończone