Tobii Pro Glasses 2: zaawansowane okulary z technologią śledzenia wzroku

Po monitorach i laptopach funkcja śledzenia wzroku trafiła również do okularów. Stworzono je z myślą o zastosowaniach profesjonalnych i zadbano o najwyższą jakość obrazu. Czym różnią się od reszty produktów marki Tobii?

  1. W ile kamer wyposażono Pro Glasses 2?
  2. W jakiej jakości nagrywają obraz?
  3. W jaki sposób śledzą wzrok użytkownika?
  4. Czy są dostępne w wersji bezprzewodowej?

Smukłe, lekkie i świetnie wyposażone

Pro Glasses 2 po raz pierwszy można było zobaczyć podczas styczniowych targów CES. Okulary odbiegają od dotychczasowych produktów marki, skupionej w sporej mierze na rewolucji w gamingu. Mają ją zapewnić wbudowane w laptopy i monitory systemy śledzenia wzroku, zapewniające graczom intuicyjny sposób sterowania i renderowania obrazu.

Nowość przygotowano na potrzeby profesjonalistów i także tu zaimplementowano technologię śledzenia wzroku. Ma to jednak służyć nie tyle komfortowej zabawie, co pozyskiwaniu i analizie danych. Pro Glasses 2 mają wychwycić i zapisać te obszary w polu widzenia użytkownika, na które spogląda najdłużej i najczęściej.

Urządzenie o wymiarach 179 × 159 × 57 mm i wadze zaledwie 45 gramów wykonano ze stali nierdzewnej, aluminium i tworzywa. Na front trafiła kamera nagrywająca obraz w rozdzielczości Full HD 25 kl./s (H.264) przy odświeżaniu 50 lub 100 Hz i polu widzenia 90 st. W ramce umieszczono także mikrofon, żyroskop i akcelerometr.

Wzrok śledzony w podczerwieni

Okulary łączą się z dedykowanym modułem zasilania, przechowywania i przetwarzania danych. Gabarytami 130 × 85 × 27 mm (waga 312 g) przypomina przeciętnych rozmiarów powerbank i fabrycznie dysponuje kartą pamięci SDXC o pojemności 32 GB. Dysponuje możliwością podłączenia do komputerów PC i urządzeń mobilnych, choć tylko na platformach Windows 7, 8 lub 10.

Mechanizm działania Pro Glasses 2 jest następujący: umieszczone na wewnętrznej stronie soczewek źródła światła podczerwonego oświetlają oczy użytkownika, a sąsiadujące z nimi cztery kamery wykonują 100 zdjęć na sekundę. Jednocześnie sensory IR monitorują ruch źrenic, a ten z odpowiednią synchronizacją zostaje naniesiony na obraz z kamery frontowej.

Zobacz również: Wideorecenzja: ASUS B33E

Liczba tak otrzymanych danych pozwala na zapisanie aż 30-min. wideo na zaledwie 1 GB pamięci, tymczasem baterie w module kontrolnym zapewniają 2 h pracy. Możliwy jest również bieżący podgląd obrazu z kamery głównej na ekranie tabletu bądź laptopa – opóźnienia mają być wówczas wyłącznie minimalne.

Moduł wyposażono w Wi-Fi, jednak nagrywanie może się odbywać także w trybie offline. Nie zabrakło również możliwości wymiany szkieł standardowych na korekcyjne oraz dedykowanego, autorskiego oprogramowania Pro Lab Software. Uproszczono również kalibrację: zajmuje ona jedynie 5 — 15 sekund.

Technologia dla biznesu i nauki

Pro Glasses 2 są sprzedawane w kilku różnych wariantach. Pierwszy pozwala indywidualnie dobrać niezbędne akcesoria, podczas gdy gotowy zestaw Live View zawiera w pakiecie okulary, moduł, baterie, kartę SDXC, przewody oraz tablet PC.

Wersja Live View Wireless przewyższa poprzednika o bezprzewodowe działanie urządzenia. „Premium Kit” to propozycja dla najbardziej wymagających. Poza powyższymi obejmuje również oprogramowanie do analizy danych, wsparcie techniczne oraz zdalny kurs obsługi. Ceny rozpoczynają się od 10 tys. dolarów (ok. 40 tys. zł).

Przed innowacyjnymi okularami nietrudno dostrzec spore spektrum zastosowań. Dodatkowo poszerza je uproszczona współpraca z urządzeniami takimi jak EEG (EKG), NIRS (wizualizacja aktywności mózgu), czujniki przewodności skóry, rejestratory ruchu, mierniki ciśnienia i pulsu. Pro Glasses 2 rozbudowują więc powyższy ekosystem o zupełnie nowy rodzaj cennych danych.

Źródło: materiały prasowe, Tobii

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. W dobie Internetu rzeczy hakerzy mogą zaatakować nawet przez lodówkę. Wywiad z Karoliną Małagocką z F-Secure Evergraph: unikalny zegarek dla entuzjastów niepowtarzalnego designu Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Fast Forward Gita: inteligentny osobisty transporter zaskakuje możliwościami Growler Chill: inteligentny domowy nalewak do piw kraftowych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu?