Kissenger: przesyłanie pocałunków na odległość

Kreatywność wynalazców ponownie zaskakuje. Kissinger umożliwia wysyłanie i odbieranie pocałunków na odległość, wykorzystując przystawkę i dedykowany komunikator. W jakie sposób jest skonstruowany?

  1. Czy pomysł na urządzenie jest nowy?
  2. Jak komunikuje się ze smartfonem?
  3. W jaki sposób odczytuje i odtwarza pocałunki?
  4. Czy Kissinger trafi do sprzedaży?

Technologia po angielsku

Choć o podobne pomysły zwykle posądzamy kraje azjatyckie, w tym najbardziej zasłużoną Japonię, to urządzenie powstało w Londynie. Pomysł nie jest nowy, a poprzednia próba jego realizacji miała miejsce przed czterema laty. Tym razem jest to już jednak nie tylko produkt, ale i dedykowany dla niego komunikator. Stworzyło go czterech pracowników i studentów londyńskiego uniwersytetu.

Pocałunek przez internet

Prototyp Kissingera był gotowy pod koniec 2015 roku, natomiast gotowe urządzenie zaprezentowano dopiero teraz. Ma postać przystawki do iPhone’a wykorzystującej złącze mini jack (#iPhone7), na frontowej stronie wyposażonej w moduł o płaskiej powierzchni pokrytej silikonem. Ukryto pod nią specjalne siłowniki, analizujące siłę i sposób nacisku ust.

Po uruchomieniu aplikacji mamy możliwość przesłania bądź otrzymania pocałunku, wykorzystując ów silikonowy panel. Odbiorca naszego dowodu czułości może całusa odebrać niezwłocznie bądź dopiero wówczas gdy w aplikacji się zaloguje. Jej bądź jego przystawka w wierny sposób odtworzy informacje zebrane przez siłowniki naszego urządzenia.

Projekt stricte uczelniany

Urządzenie stworzono jako pracę naukową i będzie ono nadal rozwijane w londyńskich laboratoriach, jednak do sprzedaży – przynajmniej w najbliższym czasie – nie trafi. Kissinger powstał jako produkt dla par i rodzin, które dzieli spora odległość, jednak już dziś spekuluje się na temat innych zastosowań, jakie może mieć w przyszłości.

Najwięcej kontrowersji wzbudzają możliwe sposoby monetyzacji, a wśród nich możliwość zakupu pocałunków m.in. celebrytów. Trzeba przyznać, że jest to więcej niż wykonalne i prawdopodobne, zwłaszcza gdy przyjrzymy się kierunkowi, w jakim rozwija się rynek na styku erotyki i technologii. Cyfrowe pocałunki to dopiero początek.

Zobacz również: Pierwsze wrażenia: Acer Aspire S3

Źródło: kissenger.mixedrealitylab.org

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić