Amaryllo Koova 2: inteligentna kamera z funkcją rozpoznawania twarzy

Inteligentnych kamer przybywa, jednak często są to rozbudowane i kłopotliwe w instalacji urządzenia. Koova 2 ma to zmienić, oferując zarazem mobilność i atrakcyjną cenę. Czym jeszcze wyróżnia się wśród konkurentów?

  1. W jakiej jakości Koova 2 nagrywa obraz?
  2. W jaki sposób uczy się rozpoznawać domowników?
  3. Czy wykrywając niepożądany ruch wysyła powiadomienia?
  4. Czy może rozpoznawać więcej niż jedną osobę jednocześnie?

Nowość od liderów branży

Producentem Koova 2 jest holenderska firma Amaryllo, na przestrzeni wielu lat wyspecjalizowana już w branży inteligentnych kamer. W swoich produktach łączy najnowsze osiągnięcia w zakresie monitoringu i robotyki, stawiając przy tym m.in. na wykorzystywanie uczenia maszynowego. Nie inaczej jest w przypadku niewielkiej, choć niezwykle rozbudowanej kamery Koova 2.

Fundusze na projekt są gromadzone od niespełna dwóch tygodni na Kickstarterze, gdzie producent określił cel zbiórki na 1000 dol. Już dziś jest ich niemal 11000, a do końca kampanii pozostało 21 dni. Optymizm wspierających nie ma prawa dziwić – chodzi o sprawdzoną markę i niezwykle zaawansowaną kamerę o skromnych rozmiarach: wysokości 12 cm i średnicy 3.6 cm.

Na jej froncie umieszczono optykę, komplet diod i sensorów: ruchu oraz natężenia dźwięku. W górnej tylnej części urządzenia znalazł się głośnik, a u dołu wtyczka USB-A odpowiedzialna za zasilanie. Nieprzypadkowo sporą część tyłu obudowy wykonano z aluminium – jest to jednocześnie radiator pracujących wewnątrz procesorów.

Inteligentne rozpoznawanie domowników i zagrożeń

Kamera pracuje w rozdzielczości 720p i nagrywa 30 kl/s. Dzięki obrotowej, górnej części konstrukcji jest w stanie w pełni automatycznie monitorować otoczenie w zakresie 240°. Komunikację z routerem zapewnia wbudowane WiFi 802.11 b/g/n, a z urządzeniami mobilnymi dedykowana aplikacja na Androida 4.1+ lub iOS 7.0+. Wbudowaną pamięć 8 GB możemy rozszerzyć kartą microSD.

Zasilanie zapewnia domowa sieć lub każdy powerbank dysponujący natężeniem 2A. Bezpieczeństwo danych gwarantuje 256-bitowe szyfrowanie, a na dane producent udostępnia darmowe miejsce w chmurze przez okres 24 godzin od nagrania.

Zobacz również: Pierwszy telewizor OLED Ultra HD 4K

Nad kamerą mamy pełną kontrolę, dzięki czemu w razie potrzeby możemy z poziomu aplikacji zmienić kierunek nagrywania bądź zwiększyć zoom. W ten sam sposób uruchomiamy nagrywanie, a stwierdzając intruza zdalnie włączamy wbudowany alarm.

W wykrywaniu niepożądanej aktywności (i raportując ją na smartfona lub smartwatcha) w domu przodować będzie jednak Koova 2, a to za sprawą wbudowanego czujnika ruchu. Posłuży się przy tym tą samą funkcją, która umożliwia jej identyfikowanie domowników – rozpoznawaniem twarzy. Dokonuje jej wykonując serię zdjęć, a następnie zapamiętując daną osobę jako zaufaną.

Czas potrzebny na rozpoznanie osoby ma wynosić sekundę, a dokładność identyfikacji (także kilku osób jednocześnie) pod różnymi kątami będzie rosnąć z czasem. Funkcjonalność uzupełnia możliwość manualnego wykluczenia z obserwacji wybranych stref domu lub wręcz przeciwnie: skupienie kamery w szczególności na np. wejściowych drzwiach domu.

Konkurencyjna cena kusi wspierających

Wszystko wskazuje na to, że Koova 2 powtórzy sukces poprzedniczki i ponownie przyniesie producentowi uznanie za świetną relację jakości do ceny. Tę ostatnią trudno bowiem uznać za wygórowaną: aktualne 159 dol. (299.7 dol. po oficjalnej premierze) stanowi naprawdę atrakcyjną ofertę wobec konkurencyjnych produktów. Wysyłki mają nastąpić już w lutym przyszłego roku.

Źródło: materiały prasowe, Amaryllo

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić