Apple po 17 latach wycofuje się z produkcji routerów

Nie takiego rozwoju firmy życzyłby sobie Jobs i nie takiego oczekują klienci. Mimo to, decyzja zapadła a urządzenia sieciowe z jabłkiem już wkrótce przejdą do historii. Czy skreślanie kilkunastu lat ich obecności jest uzasadnione?

  1. Skąd pochodzą informacje o zakończeniu produkcji?
  2. Za jaką część przychodu Apple odpowiadały m.in. routery?
  3. Jakie produkty wchodziły w skład linii produktowej AirPort?

Brak jednoznacznego uzasadnienia finansami

Choć w Polsce są słabo znane i mało popularne, na rynkach takich jak amerykański mogą pochwalić się całkiem niezłymi wynikami sprzedażowymi. Urządzenia z linii AirPort, w zestawieniach ujęte z m.in. Apple Watch i Apple TV, w ostatnim roku fiskalnym odpowiadały za 5% całkowitej sprzedaży produktów Apple. Oznacza to niebagatelne 11.1 mld dol. przychodu.

Wczorajsze doniesienia portalu Bloomberg, oparte na informacjach z anonimowego źródła w Apple, jednoznacznie deklarują koniec produkcji routerów AirPort. Inżynierowie koncernu są już kierowani do innych działów wewnątrz firmy, a oficjalna decyzja ma zostać ogłoszona już wkrótce.

Skromne początki: AirPort z 1999 roku

Urządzenia dla początkujących i zaawansowanych

Historia bezprzewodowych routerów Apple rozpoczęła się już w 1999 roku, premierą charakterystycznego AirPort w kształcie… Cóż, latającego spodka. Spełnił on jednak swoje zadanie i z powodzeniem (oraz prędkością 11 Mbit/s) przetarł szlak dla dalszej ekspansji koncernu w tym segmencie.

W 2003 roku debiutował już AirPort Extreme, model z WiFi 802.11 b/g, wyposażony w dwa porty Ethernet 100 Mb/s oraz złącze USB do obsługi drukarek i pamięci masowej. Rewizja w 2007 roku przyniosła dwuzakresową pracę w standardzie n oraz dodatkowe dwa porty Ethernet, a w 2013 także wsparcie dla standardu 802.11ac i gigabitowe złącza sieciowe.

AirPort Express ostatniej generacji - minimalizm i elegancja charakterystyczna dla Apple

Równolegle rozwijał się AirPort Express, po raz pierwszy wprowadzony w 2004 roku. Debiutował z WiFi 802.11 b/g, złączem USB dla drukarek i pamięci masowej, a także gniazdem jack do podłączenia głośników. Wersja z 2008 roku zyskała wsparcie standardu n i możliwość pracy jako bezprzewodowy AP, a w 2015 także dwuzakresową pracę oraz dodatkowy Ethernet 100 Mb/s.

Zobacz również: Wideorecenzja: Toshiba Qosmio X770

Najbardziej oryginalny był jednak Time Capsule. Express był wyjściowym modelem dla mniej wymagających, a Extreme rozszerzał jego funkcjonalność, tymczasem Time Capsule do tego ostatniego dołączył wbudowany dysk twardy do wygodnego, czyli bezprzewodowego wykonywania backupów. Zadebiutował w roku 2008, jedyną rewizję otrzymując 5 lat później.

Ostatnie odsłony modeli Extreme (na zdjęciu) oraz Time Capsule ciężko wizualnie odróżnić od siebie.

Niezrozumiała decyzja koncernu

Końca dobiega historia linii urządzeń o możliwościach i cenach skrojonych na każdego użytkownika produktów Apple. 17 lat rozwoju z nieznanych przyczyn postanowiono zakończyć, choć nie wiadomo na ile definitywnie. Za przykład niech posłużą autorskie monitory, z których Apple także zrezygnował, nawiązując jednak współpracę z LG.

Posiadacze urządzeń z MacOS i iOS mają prawo być niezadowoleni. Kalifornijski koncern najpierw pozbawia swoje urządzenia większości złącz, stawiając na łączność bezprzewodową, a następnie wycofuje się z produkcji urządzeń sieciowych. Nie taki komunikat powinna wysyłać klientom firma szczycąca się kompletnym i kompatybilnym ekosystemem sprzętu i oprogramowania.

Źródło: bloomberg.com, appleinsider.com, materiały prasowe, Apple

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić